Classic Cars Gorzów – o klubie
Gorzów Wielkopolski nieczęsto kojarzy się z zabytkową motoryzacją, a jednak to właśnie tutaj przez lata biło jedno z ciekawszych serc tego środowiska w regionie. Classic Cars Gorzów, czyli klub pojazdów zabytkowych Gorzów, wyrósł z prostej potrzeby – żeby ludzie, którzy w wolnym czasie grzebią przy starych silnikach i pastują chromy, mieli się gdzie spotkać i pogadać o tym, co ich naprawdę kręci. Poniższa kronika zbiera to, co udało się ustalić o początkach i działalności tej ekipy.
Początki: luty 2007 i sekcja przy Automobilklubie
Formalnie historia zaczyna się w lutym 2007 roku. Wtedy właśnie przy Automobilklubie Gorzowskim, z siedzibą przy ulicy Kosynierów Gdyńskich 78 w Gorzowie Wielkopolskim, powstała Sekcja Pojazdów Klasycznych. Kluczowe jest tu słowo „sekcja”. To nie był osobny, wielki podmiot z pieczątkami i biurem, tylko grupa zapaleńców, która znalazła sobie dach nad głową w strukturze istniejącego już automobilklubu. Dzięki temu miała zaplecze, a jednocześnie mogła robić swoje, po swojemu.
Ton, w jakim środowisko przedstawiało się na samym starcie, mówi o nim więcej niż niejedna oficjalna deklaracja. W jednym z pierwszych wpisów powitalnych z 2007 roku członkowie opisali samych siebie jako „szaleńców ceniących duszę starych aut”. I to chyba najcelniejszy skrót całej idei. Nie chodziło o inwestycję, o wartość kolekcjonerską ani o to, żeby auto stało w garażu jak eksponat za szybą. Chodziło o tę trudną do nazwania rzecz, którą ma stary samochód, a której nie ma nowy – o charakter, o zapach wnętrza, o dźwięk, który rozpoznaje się z zamkniętymi oczami.
Cele: więcej niż spotkania przy kawie
Sekcja pojazdów klasycznych z Gorzowa stawiała sobie kilka celów, które przez lata się nie zmieniały. Pierwszym było zwyczajne rozwijanie lokalnej sceny zabytkowej motoryzacji – czyli sprawianie, żeby w mieście było widać, że takie auta jeżdżą, że ktoś się nimi opiekuje i że jest to coś więcej niż hobby paru dziwaków. Im więcej osób wciągało się w temat, tym łatwiej było o części, o wiedzę i o towarzystwo na wspólne wyjazdy.
Drugim filarem była organizacja zlotów i rajdów. To one nadawały rytm całemu rokowi klubowemu – sezon planowało się od wiosennego rozruchu po jesienne pożegnanie ze szosą. Trzecim celem, równie ważnym, była współpraca międzyklubowa. Środowisko zabytkowej motoryzacji w Polsce jest rozproszone, ale zaskakująco solidarne, a gorzowska sekcja utrzymywała kontakty z ekipami z innych miast, wymieniając się doświadczeniem i zapraszając na własne imprezy.
Nad tym wszystkim unosiło się jeszcze jedno – marzenie o lokalnym Muzeum Motoryzacji. To był rodzaj klubowego ideału, celu na horyzoncie: miejsca, w którym gorzowskie zabytki miałyby stały dom, dostępny także dla ludzi z zewnątrz. Trudno powiedzieć, na ile plan ten kiedykolwiek zbliżył się do realizacji, ale sam fakt, że się o nim mówiło, pokazuje, jak poważnie ta grupa traktowała swoją rolę w mieście.
Forum i dział „Nasze auta”
Sercem codziennego życia klubu – zwłaszcza poza sezonem, kiedy pogoda nie sprzyjała wyjazdom – było internetowe forum. To tam toczyły się rozmowy o renowacjach, poszukiwaniu części i planach na najbliższe miesiące. Na forum działał między innymi dział „Nasze auta”, w którym członkowie prezentowali swoje pojazdy: opisywali historię egzemplarza, przebieg prac, potknięcia i sukcesy przy przywracaniu auta do życia. Ten duch prezentacji własnych maszyn żyje dalej – zestawienie samochodów związanych z gorzowskim środowiskiem można obejrzeć na stronie nasze auta.
Osobny dział poświęcony był spotkaniom. To praktyczna strona działalności – ustalanie terminów, miejsc zbiórek, tras przejazdów. Z tych rozmów rodziły się konkretne wydarzenia, o których więcej mówi zestawienie zlotów i spotkań. Forum spełniało więc podwójną funkcję: było i pamiętnikiem renowacji, i tablicą ogłoszeń całego środowiska.
Zloty, rajdy i klimat sezonu
Klub pojazdów zabytkowych Gorzów najbardziej rzucał się w oczy właśnie wtedy, gdy jego auta wyjeżdżały na drogi. Zloty i rajdy były okazją, żeby pokazać efekty całorocznej dłubaniny, ale też – a może przede wszystkim – żeby po prostu spędzić dzień w gronie ludzi mówiących tym samym językiem. Kolumna starych samochodów przejeżdżająca przez miasto zawsze przyciąga spojrzenia, a dla samych uczestników to moment, dla którego znosi się wszystkie kłopoty z niedostępnymi częściami i kapryśnymi gaźnikami.
Fotograficzny ślad po tych wyjazdach i po samych pojazdach zebrano w galerii, która daje lepsze wyobrażenie o klimacie tamtych imprez niż jakikolwiek opis. Widać na nich to, o czym mówił wpis z 2007 roku – że za każdym z tych aut stoi ktoś, kto potraktował je jak coś żywego.
Co po latach
Classic Cars Gorzów jest przykładem tego, jak z kilku osób i wspólnej fascynacji potrafi wyrosnąć trwałe środowisko. Klub pojazdów zabytkowych Gorzów nie powstał po to, żeby robić szum, tylko żeby dbać o auta, które inaczej dawno trafiłyby na złom, i żeby przekazywać dalej wiedzę o ich obsłudze. Historia sekcji przy Automobilklubie Gorzowskim pokazuje, że pasja do starej motoryzacji w Gorzowie miała – i wciąż ma – swoje mocne korzenie. Ta strona jest próbą uporządkowania i utrwalenia tego, co po niej pozostało.